Przystępny pomocnik na strzelnicę i do warsztatu
.jpg?w=900)
Wysokiej jakości multitool należy do wyposażenia każdego strzelca i rzemieślnika, ale jego przydatność od czasu do czasu doceni praktycznie każdy. Który jednak wybrać? Przetestowaliśmy dla Was interesujący model o doskonałym stosunku ceny do jakości i walorów użytkowych.
Zdjęcie wprowadzające: Multifunkcyjne szczypce narzędziowe UZI.
Mowa o „Multifunkcyjnych szczypcach narzędziowych UZI”. Na początek warto wyjaśnić ich pochodzenie. Akronim UZI jest powszechnie znany jako nazwa rodziny izraelskich pistoletów maszynowych konstrukcji Uziela Gala, nadal produkowanych przez izraelską wytwórnię broni IWI. Samo oznaczenie „UZI” jest jednak na podstawie licencji wykorzystywane również przez amerykańską firmę CampCo Inc, która pod tą marką oferuje szeroką gamę noży, długopisów taktycznych, paralizatorów, zegarków oraz różnych narzędzi „security”, podczas gdy produkcja jest zlecana do Chin. Dokładnie to samo pochodzenie mają także popularne noże Smith & Wesson. Mimo chińskiej produkcji narzędzie wyróżnia się jakością i wartością użytkową, choć cena pozostaje bardzo przystępna. Warto dodać, że marka ma w ofercie również mniejszy multitool brelokowy, zawierający łącznie 16 narzędzi w cenie 883 CZK oraz kilka innych, prostszych narzędzi wielofunkcyjnych.
Większy, lepiej wyposażony multitool objęty naszą recenzją ma w stanie złożonym wymiary 116x44x20 mm (158x59x20 mm w rozłożonej konfiguracji szczypiec) i waży około 220 g. Jest niemal w całości (nie licząc dwóch mechanicznie praktycznie nieobciążonych polimerowych końcówek) wykonany ze stali nierdzewnej 8Cr13MoV, porównywalnej z bardziej znaną 440B. Nic wyjątkowego, ale solidna podstawa. Nigdzie nie ma aluminium – sprawdziłem wszystkie powierzchnie magnesem. Również pod względem designu narzędzie zasługuje na pochwałę, zdecydowanie nie wygląda jak tania chińska produkcja. Multitool testowałem ponad dwa miesiące. Na strzelnicy przy broni – tu poluzowana śrubka, innym razem usuwanie zaciętego naboju, skręcanie drutem zerwanego gongu stalowego i tym podobne. Celowo intensywnie używałem go także podczas prac domowych: przecinałem druty, zdejmowałem izolację, ciąłem różne materiały, otwierałem puszki, uderzeniowo testowałem blokady i obciążałem konstrukcję większą siłą, niż było to konieczne. UZI przetrwał wszystko bez problemu! Luzy i praca przegubów nie zmieniły się w wyniku użytkowania, a żadna ze śrub nie poluzowała się. Odporność na korozję mogę potwierdzić tym, że przez dłuższy czas narażałem narzędzie na wilgoć, a na powierzchniach nie pojawiły się ślady rdzy. O ile nie będziecie z nim codziennie nurkować w morzu, nie musicie obawiać się korozji.
UZI testowałem ponad dwa miesiące, szczególnie na strzelnicy jest to znakomity pomocnik.
Próby cięcia i przecinania multitool przeszedł celująco.Co potrafi
Do dyspozycji jest 20 funkcji. Przede wszystkim są to poręczne szczypce uniwersalne, które w pozycji otwartej posiadają blokadę i są rozkładane sprężyną. Oba rozwiązania wyraźnie ułatwiają pracę. Ma to jednak swoje ograniczenia – gdy naprawdę mocno się przyłożyć, czuć lekkie uginanie się konstrukcji. Oczywiście nie zastąpi to solidnych, pełnowymiarowych szczypiec, ale jak na multitool jest to więcej niż dobre rozwiązanie. Przydatnym detalem są wymienne ostrza przecinaka do drutu, które można zdemontować ze szczęk. Nieco zmniejsza to sztywność całej konstrukcji, ale pozwoliło producentowi zastosować optymalną obróbkę cieplną tej części oraz daje użytkownikowi możliwość łatwiejszego ponownego ostrzenia. A druty tnie naprawdę bardzo dobrze. Wszystkie pozostałe narzędzia są schowane w rękojeściach i wyposażone w blokady utrzymujące je w pozycji otwartej. To bardzo użyteczna funkcja, rzadko spotykana w tańszych multitoolach. Niewielki luz w pozycji otwartej jest obecny, ale maksymalna wytrzymałość blokady jest bardzo dobra, obsługa zabezpieczeń została dobrze rozwiązana i nie grozi ich przypadkowe zwolnienie. Ponadto żadne z narzędzi nie jest trudne do wyjęcia z rękojeści. Każde posiada wygodne wycięcie na paznokieć, a opór utrzymujący je w rękojeści jest odpowiednio dobrany.
Główne ostrze ma długość 56 mm, niewielką część z ząbkowanym ostrzem oraz grubość 2,3 mm. Tę samą grubość mają wszystkie pozostałe elementy robocze z wyjątkiem nożyczek i wkrętaka krzyżakowego. Ostrze jest fabrycznie bardzo dobrze naostrzone i trzyma ostrość bez zastrzeżeń. Kolejny element zawiera otwieracz do butelek, wkrętak płaski 4x0,8 mm oraz uniwersalny otwieracz do puszek. Testowałem go – jest wystarczająco solidny i działa poprawnie. Następne narzędzie posiada bezpieczne ostrze do zdejmowania izolacji z przewodów do 7 mm średnicy oraz wkrętak 6,5x0,8 mm. Wkrętakiem pracuje się ogólnie bez problemów, materiał jest dostatecznie wytrzymały także przy bardziej siłowych pracach. W tej części rękojeści znajdują się również nożyczki. Ich zastosowanie ograniczają dość krótkie ostrza, ale dzięki większej dźwigni i sprężynie pracuje się nimi dobrze. Druga rękojeść zdominowana jest przez średniej wielkości wkrętak krzyżakowy, funkcjonalny pilnik z wkrętakiem płaskim 5,4x0,8 mm oraz podziałkę w centymetrach i calach do 4 cm, odpowiednio 1,5 cala. Znajdziemy tu także obowiązkowy mały, wąski nożyk/szydło, a zestaw zamyka rozkładane kółko umożliwiające przypięcie linki zabezpieczającej lub przymocowanie multitoola do pęku kluczy. Kolejną możliwością noszenia jest solidny metalowy klips do kieszeni lub na pasek. Producent dołącza również proste, zamykane etui z nylonu na zatrzask, z przelotką na pasek.
W konfiguracji szczypiec nie mam multitoolowi nic do zarzucenia – trzyma pewnie i pracuje się nim doskonale.
Multitool UZI dysponuje dwudziestoma narzędziami.
Wkrętakami pracuje się bez problemu, materiał jest wystarczająco wytrzymały nawet przy bardziej siłowej pracy.
Ergonomia multitoola przy korzystaniu z narzędzi ma swoje ograniczenia ze względu na kształt i szerokość złożonej rękojeści.Plusy i minusy
W zestawie narzędzi brakuje mi pełnowartościowej piłki. Czasami bywa przydatna, a 18 mm ząbkowanego ostrza na nożu nie zastąpi jej w pełni. Po braku piłki – dla której bez wahania poświęciłbym ściągacz izolacji – największe zastrzeżenia mam do ergonomii. Wymiary złożonych rękojeści w okolicy przegubów są dla mojej dłoni (noszę rękawice w rozmiarze 9/10) nieco niewygodne. Wszystkie krawędzie są prawidłowo sfazowane; chodzi raczej o kształt i rozmiar niż o wystające elementy wbijające się w dłoń. Do precyzyjniejszych prac lepiej więc rozłożyć rękojeści i trzymać tylko jedną z nich, choć odbywa się to kosztem wyważenia. Poza tym nie mam nic więcej do zarzucenia. Działa tak, jak powinien, bez ukrytych wad czy słabych punktów, i ogólnie pracuje się nim bardzo dobrze.
Jak na produkcję chińską, multitool UZI zdecydowanie należy do czołówki. Jeśli chcielibyśmy porównać go z markowym produktem, nasuwa się model Rebar firmy Leatherman, którą można uznać za swoisty „złoty standard” rynku. Rebar ma podobne rozmiary, wyposażenie i przeznaczenie, a dodatkowo mam z nim długoterminowe doświadczenie. Przyznaję mu punkt za obecność piłki (a nawet dwóch), ale brakuje mu nożyczek, a jego blokady narzędzi są moim zdaniem gorzej rozwiązane. Zaletą jest również lepsza ergonomia przy korzystaniu z narzędzi, natomiast w konfiguracji szczypiec wyraźnie prowadzi UZI. Biorąc pod uwagę renomę marki, można by sądzić, że Rebar będzie jakościowo lepszy, ale nie uważam, aby tak było. Owszem, ma nieco mniejsze luzy, jednak w innych aspektach – takich jak jakość powierzchni, wytrzymałość przegubów, płynność pracy i spasowanie – stoi mniej więcej na tym samym poziomie, podobnie jak użyte materiały. Rebar wykonany jest ze stali 420HC, o której nie można powiedzieć, że jest lepsza od 8Cr13MoV. Nieco łatwiej się ostrzy i jest bardziej odporna na korozję, ale gorzej trzyma ostrość – w praktyce są to jednak dość pomijalne różnice. Nie oznacza to, że Rebar jest gorszy. Ogólnie rzecz biorąc, noże są porównywalne; ja być może lekko skłoniłbym się ku Leathermanowi ze względu na piłkę, ktoś inny doceni za to nożyczki. To, co jednak docenią wszyscy, to różnica w cenie. UZI kosztuje jedynie 1 113 CZK, podczas gdy Rebar to wydatek 2 500 CZK (a i tak należy do tańszych modeli marki). W takim przypadku, jeśli nie zależy Wam na piłce i konkretnej marce, nie ma powodu płacić ponad dwukrotnie więcej – bardziej ekonomiczny multitool UZI w zupełności wystarczy.
Noże UZI można kupić w sklepie STROBL.CZ s.r.o. Więcej informacji znajdziecie na strobl.cz, lub na stronie producenta campcoshop.com
Źródła zdjęć: Archiwum autora
Autor: Tomáš Prachař
Artykuł pierwotnie ukazał się w czasopiśmie Lovec wydawanym przez Extra Publishing

